#recenzja | „Czerwony Parasol” Wiktor Mrok

Siedemnastoletnia Tatiana wiodła spokojne życie. Mieszkała z rodzicami i siostrą w bogatej willowej części Moskwy, uczęszczała do prywatnej szkoły, ćwiczyła akrobatykę artystyczną. Pewnego wieczoru, po powrocie ze szkoły zastała w domu martwe ciała swoich najbliższych. Wiedziona instynktem rozszyfrowała wskazówkę, pozostawioną jej przez ojca i uciekła, chowając w plecaku to, po co przyszli zabójcy. Pod skrzydła wzięła ją tajna organizacja. Jej prywatnym ochroniarzem został Igor, były bokser, w którym zadurzyła się bohaterka. Z wzajemnością. W tajemnicy zajęli się przygotowaniem planu, który miał zabezpieczyć niebezpieczną substancję, którą dziewczyna zabrała z rodzinnego domu. Zaginięciem dziewczyny zainteresowała się nie tylko moskiewska policja, ale także Mossad, CIA i ci, którzy stali za śmiercią rodziny Tatiany.

„Czerwony Parasol” to książka pełna akcji, gdzie nic nie jest oczywiste. Fabuła wciąga, trudno się oderwać i całość czyta się błyskawicznie (mimo prawie 600 stron). Jak na powieść szpiegowską pisana jest lekkim językiem, dialogi są dobrze przemyślane i niejednokrotnie nie stronią od humoru. Różne punkty widzenia nie dekoncentrują, jedynie uzupełniają fabułę i czytelnik odnosi wrażenie, jakby oglądał film w hollywoodzkim stylu.

Nigdy nie byłam fanką powieści sensacyjnych, wątki szpiegowskie omijałam szerokim łukiem, ale ta powieść mnie urzekła. Czytałam ją z zapartym tchem, ciekawa dalszego rozwoju wydarzeń. Warto spędzić z nią kilka wieczorów, dać się wchłonąć wartkiej akcji. To niewątpliwie książka z pomysłem, która spodoba się zarówno tym, którzy gustują w książkach sensacyjnych, jak i tym, którzy zwykle sięgają po zupełnie inne tytuły.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: