#recenzja | „Unf*ck yourself. Napraw się” Gary John Bishop

Nie przepadam za poradnikami, które próbują mi wmówić, że lepiej ode mnie wiedzą, co mam robić z własnym życiem. Księgarskie półki i strony internetowe uginają się od złotych rad, często stojących ze sobą w sprzeczności. Skąd zatem szary człowiek ma wiedzieć, która z metod jest rozwiązaniem jego problemów? Ciągłe próby i porażki potęgują niską samoocenę i prowadzą do frustracji.

Kiedyś próbowałam szczęścia z pozytywnym myśleniem, raz czy dwa razy zadziałało, choć mógł to być równie dobrze przypadek. Po książkę G.J. Bishopa sięgnęłam bez złudnych nadziei. Autor z zawodu jest coachem, jak sam wielokrotnie wspomina, miał okazję pracować z przeróżnymi osobami, od prawników po buddyjskich mnichów. Nie można mu więc zarzucić braku doświadczenia. Ale czy każdy jego klient nie wymagał indywidualnego podejścia? Jak zatem próbuje pomóc nieznanemu sobie czytelnikowi w książce tak cienkiej, że można ją przeczytać w jeden dzień?

Muszę przyznać, że autor dokonał rzeczy niebywałej. Od pierwszych stron miałam wrażenie, że siedzi obok mnie i słowo po słowie analizuje moje zachowania. I tak aż do samego końca. Czy lektura tej książki faktycznie ma szansę zmienić coś w moim życiu? Nie wiem, ale spróbuję.

Komu polecam lekturę? Każdemu, kto użala się nad swoim życiem i komu brakuje pomysłu, co zrobić, by po prostu było lepiej. A nuż tym razem w końcu się uda.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s