#recenzja | „Eremanta” Joanna Skalska

Joanna Skalska ma na swoim koncie wyłącznie jedną powieść – „Eremantę”. Na co dzień mieszka w Wielkiej Brytanii i zajmuje się tłumaczeniami i redakcją tekstów. Zadebiutowała publikacją opowiadania w internetowej „Esencji”. Do tej pory ukazał się tuzin jej opowiadań i wiem, że chciałabym do nich wszystkich dotrzeć. Dlaczego?

Sięgnęłam po powieść „Eremanta”, ponieważ zaintrygował mnie opis. Dosłownie kilka słów wystarczyło, żebym bez żadnych obaw sięgnęła po nieznaną mi dotąd autorkę: współczesna Anglia, przeklęta wioska w Hiszpanii, książka i zakurzone listy. Sama okładka również fantastycznie wpasowuje się w klimat. Nie potrzebowałam więcej zachęty.

Magda, niedoszła studentka iberystyki, zostaje zatrudniona do pilnowania domu polskiej rodziny, zamieszkującej jedną z bogatszych dzielnic Londynu. Ci wyjeżdżają prawie na kwartał, na urlop, a w tym czasie dom musi być regularnie sprzątany. Pedantyczna pani domu chyba nie zniosłaby myśli, że jej ogromne domostwo mogłoby pokryć się kurzem. Młoda Polka, której okazyjna posada krzyżuje się z chęcią porzucenia dotychczasowej kariery zawodowej, przyjeżdża do obcego miasta, by, oprócz dbania o dom, skupić się także na swoim małym marzeniu. Kiedyś otrzymała od znajomego hiszpańską książkę, którą teraz bardzo chciała przełożyć na język polski.

Treść tłumaczonej przez Magdę książki poznajemy właśnie przez pryzmat trudów, związanych z pracą tłumacza, gdzie odpowiedni kontekst i dobór słów mogą zdecydować o sensie całej powieści. Historia toczy się gdzieś w górach, w nienazwanym kraju, gdzie ukryta jest przeklęta wioska. Budynki niszczeją, ludzie obojętnieją. Tam nie używa się słów. Nawet niemowlęta nie płaczą, dzieci nie gaworzą. Wioska zawieszona jest w zupełnej ciszy.

Muszę przyznać, że lektura „Eremanty” nie należy do najłatwiejszych, a to za sprawą chronologii, która w książce przypomina jedną wielką rozsypaną układankę. Ale, choć powieść wymaga ogromnego skupienia uwagi, historia wciąga od pierwszych zdań. Wielowątkowość, bogate opisy, różne perspektywy i nietuzinkowe historie tworzą fascynujący klimat, którym czytelnik zaczyna żyć.

„Eremanta” nie jest jedynie opowiastką. Pokazuje trudy emigracji, problemy, z jakimi boryka się człowiek opuszczający rodzinne strony, a także powody, którymi się kieruje. Znajdziemy tam nie tylko młodą dziewczynę, pragnącą zmienić coś w swoim życiu, ale także starszego mężczyznę, nieumiejącego porozumieć się z synem, matkę, która została porzucona przez córkę i która nigdy nie spotkała się ze swoimi wnukami, Duńczyka, który wyrwał się poza schemat, zamiast wieść spokojne i nudne życie, księdza, dla którego losy mieszkańców wioski były ważniejsze od własnego zdrowia i życia oraz wielu innych, równie złożonych i tragicznych postaci.

Nie mogę zrozumieć, dlaczego książka ta jest tak mało popularna, dlaczego nawet nie otarła się o listę bestsellerów i dlaczego nie widać jej recenzji na każdym blogu. To fantastyczna powieść, która zasługuje na uwagę. Ze względu na jej złożoność, warto przeczytać ją więcej niż jeden raz. Może nawet więcej niż kilka razy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: