#recenzja | „Naturalna kolej rzeczy” Charlotte Wood

Dziesięć kobiet znalazło się w tajemniczym miejscu – na opuszczonym terenie, otoczonym ogrodzeniem pod napięciem. Każda z nich z bagażem przykrych wspomnień. Zaprzęgnięto je do ciężkiej fizycznej pracy, zostały zmuszone do noszenia staromodnych, niewygodnych ubrań i butów, które boleśnie kaleczyły im stopy. Strzegło ich dwóch brutalnych mężczyzn, niestroniących od przemocy.

„Naturalna kolej rzeczy” to powieść dystopijna, przedstawiająca historię z perspektywy dwójki uwięzionych dziewczyn: Verli oraz Yolandy, które stopniowo próbują odnaleźć się w trudnej dla siebie rzeczywistości. Budzą się w nich zwierzęce instynkty.

Nie jest to powieść łatwa w odbiorze. Czytelnik od samego początku czuje się zdezorientowany równie mocno jak bohaterki i jest trzymany w napięciu do samego końca. Kobiecość zostaje przedstawiona jako przywara, determinująca bieg zdarzeń.

Narracja prowadzona jest w sposób chaotyczny, przez co czytelnik traci poczucie czasu akcji. Minął dzień? Tydzień? Miesiąc? To sprawia, że powieść staje się ciężka, wymaga dużego skupienia, by na sam koniec pozostawić czytelnika z jeszcze większym mętlikiem w głowie.

Niewątpliwie jest to książka feministyczna, zmuszająca do refleksji. W wielu kwestiach umożliwia dowolność interpretacji, co z jednej strony czyni ją uniwersalną, z drugiej jednak niezrozumiałą. Lektura mnie nie zachwyciła. Zamiast przyjemności z czytania czułam znużenie i zupełną dezorientację. Nie jest to książka, przy której można wypocząć po męczącym dniu, a refleksyjna opowieść o ludzkich więziach, ukrytych instynktach i kobiecej naturze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: