#recenzja | „Nie ufaj nikomu” Kathryn Croft

Jedna historia. Dwie perspektywy.  Dwie kobiety.

Pierwsza: Mia – wdowa, której mąż zamordował swoją kochankę, a później popełnił samobójstwo.

Druga: Josie – studentka, pochodząca z trudnej rodziny, marząca o udowodnieniu innym (i samej sobie), że jest coś warta.

Łącznikiem między nimi jest Alison, współlokatorka Josie, która po 5 latach od tragedii zjawia się w gabinecie Mii i oświadcza „Twój mąż nie popełnił samobójstwa”.

Książkę czyta się szybko, mimo przeplatanych ze sobą dwóch opowieści, zachowana jest płynność i czytelnik nie gubi się w fabule. Obie historie są tak samo interesujące, co buduje dość tajemniczy klimat.

To dobry thriller, który nie zawodzi. Napięcie, budowane od pierwszych stron, utrzymane jest aż do końca. Każda z postaci jest dobrze wykreowana, rozbudowana i opatrzona właściwym sobie zestawem cech. Warto sięgnąć po ten tytuł i… dać się zaskoczyć.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: