#recenzja | „Wszystko czego pragnęliśmy” Emily Giffin

Dwie rodziny. Dwa różne światy. Jedna szkoła.

Tom jest stolarzem. Samotnie wychowuje córkę. Żona porzuciła go i małą Lylę by móc bez przeszkód imprezować. Rodzina stała się dla niej kulą u nogi. Tom robi wszystko, by zapewnić córce jak najlepszą edukację. Dziewczyna otrzymuje stypendium, dzięki czemu przenosi się do prestiżowego liceum Windsore.

Nina wywodzi się z Bristolu, niegdyś była zwykłą dziewczyną, teraz zamieszkuje z mężem Kirkiem i synem w Belle Meade w ceglanej posiadłości w stylu Tudorów. Nie musi martwić się o pieniądze, chadza na charytatywne gale, a jej syn Finch – uczeń ostatniej klasy w Windsore – właśnie dostał się do Princeton.

Ich losy krzyżują się, kiedy na jednej z imprez Lyla wypija zbyt wiele i zasypia, a niewiele później ludzie zaczynają rozsyłać sobie jej krępujące zdjęcie opatrzone rasistowskim komentarzem. Nadawcą wiadomości jest Finch.

Wybucha afera. Tom nie zamierza odpuścić i wbrew córce kontaktuje się z dyrektorem szkoły, by ten wyciągnął wobec ucznia konsekwencje. Nina jest przerażona zachowaniem syna i nie chce pozwolić, by uniknął odpowiedzialności, tymczasem Kirk za wszelką cenę chce zamieść sprawę pod dywan.

Bohaterowie powieści „Wszystko czego pragnęliśmy” różnią się przeszłością, priorytetami, szkieletem moralnym. Każde z nich żyje zgodnie z innymi wartościami i w odmienny sposób patrzy na bieg wydarzeń. To, co w książkach Emily Giffin każdorazowo zachwyca to złożoność postaci, ich bogate rysy psychologiczne i głębie charakteru. Sama fabuła jest złożona, bogata w zmiany akcji, ale pozostaje przy tym płynna. Mimo zmieniających się punktów widzenia, z których każdy prowadzony jest w pierwszoosobowej narracji, czytelnik doskonale lawiruje pomiędzy kolejnymi scenami.

Powieść polecam każdemu, kto lubi spędzać czas przy dobrej obyczajowej książce. Nadaje się zarówno do czytania w domowym zaciszu, jak i do zabrania w podróż. Wywleka na wierzch przywary współczesnego świata, zmusza do refleksji, jednocześnie przynosząc radość z czytania porządnej literatury.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: