Vanity publishing – Autorze, nie daj się nabić w butelkę!

Napisanie książki to tylko mały krok zrobiony w kierunku publikacji swojego dzieła. Wiadomo – bez gotowego tekstu książka nigdy się nie ukaże. Ale… jaki dystans dzieli autora, trzymającego w dłoniach manuskrypt od tego, który tuli do piersi wydrukowaną, oprawioną i przeznaczoną do sprzedaży książkę?

Drogi są zasadniczo dwie:

  • długa, usiana albo odmowami ze strony wydawnictw, pełna zwątpienia we własne dzieło i wymagająca ogromnie wiele wytrwałości albo wymagająca dużego zaangażowania, wdrożenia się w proces wydawniczy i skutkująca samodzielnym wydaniem książki;
  • na skróty, czyli wydanie powieści w wydawnictwie typu vanity.

Większość, o ile nie wszyscy początkujący autorzy, trafiają na początku swojej drogi na liczne oferty wydawnictw, pt. „Wydamy Twoją książkę”. Brzmi kusząco, prawda? Informacje na stronach internetowych wydają się sprawiedliwe: nieznany nikomu autor częściowo finansuje wydanie swojej książki, ale wszelkimi sprawami technicznymi i formalnymi zajmuje się wydawnictwo. Wystarczy dysponować paroma tysiącami na wydanie. Wówczas autor podpisuje umowę, płaci ile trzeba, przekazuje tekst książki i cieszy się z sukcesu.

A kiedy czeka na zwrot zainwestowanych środków ze sprzedaży egzemplarzy orientuje się, że coś jest nie tak. Książka się nie sprzedaje, nie jest reklamowana, co gorsza – czytelnicy (kiedy już się jacyś znajdą) zwracają uwagę na błędy, literówki, wystawiają niskie oceny i piszą negatywne recenzje. Autor zaczyna się frustrować – przecież wydawnictwo dało mu szansę, a to musi oznaczać, że książka była dobra. Przecież wydawnictwo zainwestowało w wydanie część swoich środków, niemożliwe, by nie próbowało „odzyskać” środków angażując się w marketing. Przecież książka miała pojawić się w księgarniach, a jak dotąd nikt jej nie widział… Po paru miesiącach do autora dociera paczka z niesprzedanymi egzemplarzami, gaśnie ostatni płomyk nadziei na pisarską karierę, a zainwestowane pieniądze stają się tylko przykrym wspomnieniem. Co poszło nie tak?

Wydawnictwo typu Vanity to nic innego jak wydawca, który zarabia na procesie wydawniczym, a nie jak w przypadku zwykłych wydawnictw na sprzedaży książek. Oznacza to, że środki, które autor przeznacza na wydanie książki nie pokrywają połowy kosztów wydania (jak informuje wydawca), ale pokrywają cały koszt wydania i wynagrodzenie wydawcy. Współfinansowanie jest zatem fikcją, chwytem marketingowym, który ma pomóc „złapać” kolejnego autora i na nim zarobić.

Koszty wydania książki w wydawnictwie typu Vanity wynoszą od kilku do kilkunastu tysięcy w zależności od wydawnictwa i nakładu. Koszt wydania to przede wszystkim druk, projekt okładki, skład, redakcja, korekta. Wydawnictwa, by osiągnąć maksymalny zysk, oszczędzają, gdzie tylko mogą – zdarza się więc, że redakcja jest zupełnie pomijana, a korektę wykonuje za grosze student polonistyki.

Taki schemat wydawniczy powoduje zalanie rynku książkami słabej jakości – nie oznacza to, że wszystkie książki wydawane w systemie vanity są kiepskie, zdarzają się perełki, które mimo wszystko trafiają do szerszego grona czytelników i ostatecznie odnoszą sukces (najczęściej już w innym wydawnictwie). Jest to jednak efekt nie tylko dobrze napisanej książki ale też ciężkiej pracy autora włożonej w promocję i marketing (często także dodatkowych zainwestowanych w te procesy środków).

Jak uchronić się przed nawiązaniem współpracy z wydawnictwem typu vanity? Jak je rozpoznać?

Przede wszystkim autora powinna zaniepokoić szybkość odpowiedzi zawierająca ocenę książki – jeśli e-mail zwrotny nadchodzi po kilku dniach i informuje, że wydawnictwo zapoznało się z treścią powieści, jest zainteresowane wydaniem i oferuje możliwość współfinansowania wydania, to znak, że „coś jest nie tak”. Prawdopodobnie ktoś nawet pobieżnie nie przeczytał nadesłanej propozycji wydawniczej, a odpowiedź o chęci wydania jest wabikiem na autora i jest wysyłana niezależnie od tego czy dana książka jest dobra, czy bardzo słaba.

Przed podjęciem decyzji o współpracy z danym wydawnictwem warto zapoznać się z tytułami, jakie zostały już wydane przez dane wydawnictwo, dobrym pomysłem jest również skontaktowanie się z ich autorami. O wielu wydawnictwach można znaleźć opinie na formach internetowych. Ważne jest aby nie decydować się na pierwszą z brzegu ofertę, ale kierować się rozsądkiem i brać pod uwagę wszystkie okoliczności. Dla wielu osób wydanie książki w wydawnictwie typu vanity jest wystarczające. I jeśli jest to świadomy wybór autora, nie ma w tym nic złego.

 

Jedna odpowiedź na “Vanity publishing – Autorze, nie daj się nabić w butelkę!

  1. wydawnictwa jesli chcą sie utrzymac i wydawać ksiązki muszą inkasować za jej wydanie Wyjątek stanowią wybitni twórcy, wybitne nazwiska, których wydanie książek nie będzie \zagrożeniem finansowym, bowiem wiadomo będzie z góry, że ksiązki będą się sprzedawać jak bułki w piekarni. Życzę powodzenia autorom w tej dżungli ksiązek, których czyta się coraz mniej, a każdego obchodzi tylko jego własna historia. Autorzy nie liczcie na zwrot kasy, nie mówiąc już o zarobku Pomyślcie, ile tysięcy trzeba sprzedać by zarobić ale fajnie mieć swoja własna autorską ksiązkę, którą będą się znajomi, przyjaciele, rodzina. Powodzenia pisarze poeci, warto kochac sztukę, warto być autorem.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s