#recenzja | „Po dobrej stronie” – Spencer Quinn

Jeden błąd może kosztować życie. Nie trzeba jednak zginąć, by stracić wszystko: miłość, pasję, sens życia. LeAnne Hogan podczas misji w Afganistanie ulega wypadkowi. Wraca do kraju nie tylko okaleczona fizycznie – bez oka, z twarzą pełną blizn i metalowym odłamkiem w mózgu, to jej stan psychiczny jest w najgorszym stanie. W szpitalu dla weteranów poznaje Marci, dziewczynę, która w Iraku traci nogę. Stają się dla siebie kimś więcej niż tylko współlokatorkami szpitalnego pokoju. Gdy Marcy umiera, LeAnne szuka celu, podróżując po kraju.

Pierwsza połowa książki to podróż przez świadomość LeAnne, dowiadujemy się co sprawiło, że zdecydowała się na zaciągnięcie do wojska, widzimy jak wygląda życie żołnierza na froncie, a także jakie piętno wojna wywiera na człowieku. To powieść psychologiczna, pokazująca jak nawet najsilniejszy człowiek może skruszeć, jak może zostać złamany strachem, krwią, nienawiścią. Jednocześnie to książka o poszukiwaniu samego siebie, o walce ze wspomnieniami, o miłości i samotności.

I nagle pojawia się postać psa – wielka czarna suczka, która w LeAnne odnajduje opiekunkę. Fabuła zmienia swój kierunek, powieść psychologiczna zmienia się w całkiem dobry kryminał, który trzyma w napięciu do ostatniej strony. W tej książce nie ma mowy o przewidywalnym zakończeniu.

To naprawdę dobry kawałek literatury: nieoczywisty, czasem trudny w odbiorze i zmuszający do refleksji. Moim zdaniem jest to zdecydowanie jedna z lepszych powieści z psim motywem, jaka trafiła w moje ręce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s