#recenzja | „Jeden dzień w grudniu” Josie Silver

Jeden dzień, jedna chwila, jedno spojrzenie. Miłość. Laurie zakochuje się w mężczyźnie, którego widzi z okna autobusu. Cały kolejny rok podporządkowuje poszukiwaniom nieznajomego, które ostatecznie kończą się fiaskiem. A kiedy odpuszcza, nieznajomy pojawia się w jej życiu jako chłopak jej najlepszej przyjaciółki. Musi zdecydować, co jest dla niej ważniejsze: przyjaźń czy miłość.

„Jeden dzień w grudniu” to całkiem przyjemnie napisana opowieść o przyjaźni, ustalaniu priorytetów i rezygnacji z własnego szczęścia na rzecz kogoś bardzo bliskiego. Ale to także historia miłości, która trwa mimo wszelkich przeciwności. Akcja rozgrywa się na przestrzeni kolejnych dziesięciu lat.Główna bohaterka dostosowuje się do każdej sytuacji, stara się zadowolić wszystkich, zapominając o sobie. Jej przyjaciółka jest jej przeciwieństwem – żyje według planu, nie boi się marzyć i żyje „na pełen gwizdek”.

Typowa obyczajówka, która czyta się sama. Nie ma w niej nic zaskakującego, pojedyncze momenty chwytają za serce, ale bez fajerwerków. To dobra książka na wakacje czy zimowy wieczór, o której szybko się zapomni. Moim zdaniem to udany debiut autorki, ale brakuje w nim czegoś, co zostaje z czytelnikiem na dłużej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s