#recenzja | „Majorka na końcu świata” Anna Klara Majewska

Magda kończy pięćdziesiąt lat. Nie jest zadowolona ze swojego życia. Mąż jej się roztył, matka nie znormalniała nawet na starość, brat roztacza wokół siebie tęczową aurę, syn ma upodobanie do pakowania się w kłopoty, a córka wyrasta na typową rozpuszczoną materialistkę. Przytłoczona problemami ląduje u psychologa, od którego jednak ostatecznie ucieka, niestety już po uiszczeniu opłaty za wizytę. Wraca do domu a tam czeka na nią zwariowana rodzina we wszystkich – dosłownie! – kolorach tęczy.

Akcja książki przypomina podróż na grzbiecie galopującego konia. Czytelnik nie ma szans na złapanie oddechu i mruganie, bo chwila nieuwagi powoduje zgubienie wątku. Wyjątkowe poczucie humoru autorki, w połączeniu z lekkim piórem, powoduje, że mimo przelatującej między palcami fabuły, od książki nie można się oderwać.

Główna bohaterka – Magda – jest szalona, impulsywna i ma bardzo bujną wyobraźnię. Jej sposób bycia do złudzenia przypomina Panią Bukową. Nie narzeka na nudę, a niefortunne zdarzenia praktycznie nie odstępują jej na krok. Czytając jej historię można uśmiać się do łez. Można przecierać z niedowierzania oczy i uderzać się w czoło. Magda zaskakuje, wzbudza współczucie, ale jej brak ogarnięcia może również wywołać do niej niechęć.

Lektura książki była dla mnie ciekawą przygodą, pełną gagów i zbiegów okoliczności. Niestety pod koniec wyobraźnia autorki zabrnęła ciut za daleko i historia rozłazi się w szwach. Zbyt wiele rozwiązuje się na zbyt niewielu stronach, czytelnik zostaje przygnieciony absurdalnymi historiami i na koniec porzucony z otwartym zakończeniem.

Jest to już czwarty tom przygód Magdy, ale dla mnie to pierwsze spotkanie z cyklem „Rok na Majorce”. Brak znajomości poprzednich części nie był dla mnie problemem, chętnie sięgnę również po pozostałe części, by po raz kolejny dać się porwać szaleństwu.

„Majorka na końcu świata” wymaga aby podejść do niej z dużym dystansem, nie próbować brać niczego na poważnie i pozwolić się prowadzić przez kolejne strony. Moim zdaniem to dobra książka na wakacyjny wyjazd.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s