#recenzja | „Gra w oczka” Hervé Tullet

Szukacie pretekstu do snucia opowieści i zabawy z dzieckiem, ale jednocześnie chcecie przemycić miłość do książek? Niezawodny Hervé Tullet przychodzi z odsieczą! „Gra w oczka” to niepozorna książka z kilkoma buziami i wyciętymi otworami na oczy.

Na czym polega jej fenomen?

To nie jest książka, którą się przejrzy, przeczyta i odłoży. Należy bawić się nią, wcielać w przeróżne postacie, wymyślać przeróżne historie… wszystko zależy od wyobraźni rodzica i dziecka, ale możliwości jest wiele. Bo czemu by nie skorzystać z tej książki do robienia sobie zabawnych zdjęć?

Nauka przez zabawę to najlepszy sposób na chłonięcie wiedzy. Książki Tulleta prowokują by wyjść poza strefę komfortu i zrobić coś więcej, inaczej, z wyobraźnią. Tak, wymagają zaangażowania, ale praca ta zwróci się z nawiązką.

Serdecznie polecam!

wiek:          3+
format:      15 x 21 mm
objętość:   14 stron kartonowych
oprawa:     twarda
wydawnictwo Insignis

Synek w momencie pierwszego kontaktu z książką miał 2 lata.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: