#recenzja | „Turlututu gdzie jesteś?” – Hervé Tullet

Turlututu to stworek, który zamiast głowy ma oko. Wyglada niepozornie, ale potrafi skraść serca małych czytelników. Jak to robi? Przede wszystkich zaprasza ich do zabawy, wciąga ich do swojego magicznego świata i sprawia, że dziecko z czytelnika staje się bohaterem książki.

W książce „Turlututu gdzie jesteś?” główny bohater potrzebuje pomocy – musi wydostać się z zamknięcia, ponieważ psotna Lakata zamknęła go w pudełku, chowa się przed strasznym Gryzmołstworem i za wszelką cenę chce wrócić do swojego naturalnego wyglądu po tym jak został zamieniony w potworka. Jedyną szansą dla niego jest pomoc małego czytelnika, który będzie wypowiadał magiczne zaklęcia, dotykał paluszkiem książki tu i ówdzie, przeganiał potwory.

Jestem ogromną fanką interaktywnych książek. Pozwalają one dziecku spojrzeć na książki jak na zabawkę, coś dzięki czemu może fantastycznie spędzić czas u boku swoich rodziców. Szczególnie teraz, w dobie smartfonów i tabletów jest to tak ważne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s